Zdaniem posła PiS Zbigniewa Dolaty takie działanie byłoby przekroczeniem uprawnień marszałka.
Nie ma takiej instytucji w polskiej Konstytucji, więc jest to zapowiedź działań pozakonstytucyjnych, a nawet łamiących Konstytucję
- mówił Zbigniew Dolata.
Poznański radny Koalicji Obywatelskiej Andrzej Prendke porównał określenie wykorzystane przez marszałka do „zamrażarki”, czyli sytuacji, w której prezydium Sejmu nie rozpoczyna procedowania danych projektów – zwłaszcza takich, które i tak nie uzyskałyby poparcia.
Ta koalicja realizuje swój program, więc jeżeli pojawiłby się projekt ustawy bardzo sprzeczny z tym, z czym koalicja szła do wyborów i za co uzyskała poparcie, to marszałek ma prawo reagować
- zaznaczył Andrzej Prendke.
Działacz Konfederacji Korony Polskiej Grzegorza Brauna, Piotr Wawrzyniak, podkreślił, że co do zasady wszystkie projekty powinny być procedowane.
Skupmy się na tym, żeby w ogóle nie było takich sytuacji, żeby wszyscy postępowali zgodnie z prawem, a nie zastanawiali się obrazowo, kto więcej kradnie. To oczywiście nie jest zarzut, że ktoś kradnie
- podkreślił Piotr Wawrzyniak.
Włodzimierz Czarzasty został wybrany na marszałka Sejmu zgodnie z umową koalicyjną. Dotychczasowy marszałek, Szymon Hołownia, objął funkcję wicemarszałka.