Pierwotne plany zakładały pozostawienie około 30 drzew, ale kilka nawałnic i przewrócony jesion skłoniły część mieszkańców do dyskusji na temat przyszłości tego drzewostanu.
Burmistrz Zaniemyśla Grzegorz Grala mówi, że kilku mieszkańców ponownie zażądało ostatnio wycięcia drzew po tym, jak złamane przez wiatr gałęzie
uszkodziły ich samochody.
Na razie decyzja pozostaje w zawieszeniu, bowiem gmina złożyła wniosek o dofinansowanie do remontu ulicy Działkowej do Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg. Władze chcą słuchać głosu mieszkańców więc paradoksalnie, dofinansowanie może być problemem.
Gorzej będzie, jak dostaniemy te pieniądze i trzeba będzie po prostu ten projekt realizować. Chyba, że odmówimy i nie zrealizujemy tej inwestycji, to wtedy znowu mieszkańcy ulicy Działkowej będą na nas troszeczkę tak patrzeć "jak to, były środki finansowe, a nie remontujemy ulicy?"
- mówił burmistrz.
Mieszkańcy są mocno podzieleni, przynoszą do urzędu kolejne petycje - jedni za drzewami, a inni przeciwko.
Burmistrz chce w tej sprawie przeprowadzić spotkanie konsultacyjne jeszcze przed decyzją funduszu w sprawie dofinansowania, która według Grzegorza Grali, powinna być znana do końca roku.