NA ANTENIE: PARISIENNE WALKWAYS/BRIAN MAY, KERRY ELLIS
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Chcesz decydować? Weź urlop albo idź na emeryturę. Wybory w spółdzielni

Publikacja: 02.04.2026 g.06:45  Aktualizacja: 02.04.2026 g.13:12 Szymon Majchrzak
Poznań
Wybory w Poznańskiej Spółdzielni Mieszkaniowej przesądzą o tym, kto będzie trzymał pieczę nad osiedlami, na których mieszkają dziesiątki tysięcy ludzi. Wśród bloków słychać jednak głosy, że udział w głosowaniu jest celowo utrudniany.
bloki mieszkanie budowa blokowisko osiedle - Wojtek Wardejn
Fot. Wojtek Wardejn

Spis treści:

    Żeby zagłosować trzeba wziąć urlop – tak o wyborach organizowanych przez Poznańską Spółdzielnie Mieszkaniową mówią jej członkowie.

    PSM zrzesza blisko 19 tysięcy ludzi. To mieszkańcy osiedli na północy Poznania. W ostatnich latach walne zgromadzenie spółdzielców było podzielone na pięć zebrań. Tym razem odbędą się dwa, a ich terminy budzą wątpliwości. Posiedzenia, na których zostaną wybrani członkowie rad osiedli i rady nadzorczej, odbędą w piątek i poniedziałek – 17 i 20 kwietnia o 10:00.

    Głosujący i kandydaci uważają, że to skandal. "Tu mieszka dużo młodych. Dla nich dostać się w tych godzinach na zebranie jest niemożliwe. Trzeba brać wolne" – żali się mieszkanka osiedla Stefana Batorego. "Dyspozycyjni pozostają jedynie członkowie tzw. klubów osiedlowych, a ich spotkania odbywają się w budynkach spółdzielni" – mówi przewodniczący rady osiedla, Jacek Walczak. "To wygląda tak, jakby wszystko było ustawione" – dodaje seniorka spotkana na osiedlu Bolesława Śmiałego.

    Rzeczniczka PSM, Dorota Wesołowska, tłumaczy, że ograniczenie liczby zebrań to m.in. efekt szukania oszczędności. Rok temu ich zorganizowanie kosztowało 140 tysięcy złotych. Dodaje też, że poranna pora to ukłon w stronę większości spółdzielców.

    Około 70 proc. naszych członków to osoby w wieku ok. 60 lat. Stąd decyzja żeby rozpocząć zebranie o 10:00. Procedowanie tak dużej ilości punktów jest rozciągnięte w czasie. Dzięki temu ci którzy chcą wziąć udział w obradach, będą mogli uczestniczyć od początku do końca

    – przekonuje Dorota Wesołowska.

    Zdaniem dziekana Wydziału Nauk Politycznych i Dziennikarstwa Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu wskazanie takiej godziny jest zaskakujące. Według dr. hab. Szymona Ossowskiego to reakcja na obowiązujące od niedawna przepisy ograniczające możliwość reprezentowania członków spółdzielni przez pełnomocników. W przeszłości takie rozwiązania bywały wykorzystywane do wypaczania wyników wyborów.

    Pewnie władze spółdzielni zdają sobie sprawę, że trudniej będzie zebrać pełnomocnictwa od tych emerytów i rencistów, którzy nie przyjdą. Startujący z list opozycyjnych mają większe szanse. Zakładam, że wybór takiego czasu głosowania jest podyktowany nieuczciwą rywalizacją wyborczą

    uważa dr hab. Szymon Ossowski.

    Sprawą zajmuje się Związek Rewizyjny Spółdzielni Mieszkaniowych RP.

    Zdjęcie Szymon Majchrzak Szymon Majchrzak

    Przede wszystkim Poznaniak. Zajmuje się miastem i tym, co dzieje się wokół – od Mosiny, przez Suchy Las i Swarzędz. Szczególnie lubi pisać o kolei, bo do Radia najchętniej jeździłby pociągiem.

    https://www.radiopoznan.fm/n/SrtToE
    KOMENTARZE 3
    Karolina 03.04.2026 godz. 11:37
    Spółdzielnia nie tylko działa na niekorzyść mieszkańców w sposób opisany jak godziny .Kto pozwolił na obciazenie włscicieli mieszkań kredytem który wzieła spółdzielnia na ocieplanie bloków.Do dziś własciciele nie wiedzą że chcąc sprzedać mieszkanie muszą spłacić kredyt na który nie dali zgody pod ich własnośc mieszkania
    Dorota 03.04.2026 godz. 09:14
    Komu zależy, żeby było mało ludzi? Kluby seniora - stawią się w całości. A reszta? To jest skandal!
    Z Piątkowa 02.04.2026 godz. 09:05
    W tej spółdzielni od lat dzieje się źle i z roku na rok jest gorzej! Nie dawno miała miejsce "wojna" na szczytach władzy tej spółdzielni. Był plan wyburzenia pawilonu na oś.Chrobrego i postawienie w jego miejscu wieżowca. Plan padł gdyż "frakcje" się pokłóciły. Albo, zrywano asfalt który wytrzymał 20 lat, był w stanie dobrym, i układano te badziewne kostki pozbrukowe. Które należało po 2 latach naprawiać gdyż przypominało kartoflisko! Ostatnio zapalikowano wszystkie parkingi i osiedlowe uliczki słupkami ze znakami. Dla przykładu przed dwoma blokami ( niewielki parking) były trzy (3) słupki i cztery(4) znaki aktualnie jest dwadzieścia (20) i ponad trzydzieści (30) Kolejnym problemem, to ogromna ilość "zapomnianych" samochodów osobowych, dostawczych!