- W prawie całym społeczeństwie wenezuelskim wybuchła euforia i wszyscy mówią: wreszcie - mówił poznański wykładowca na antenie Radia Poznań.
Generalnie ludzie chcieli tej zmiany. Te podziały istnieją w Wenezueli, ale zaplecze polityczne obecnego rządu z roku na rok malało i jest minimalne. Takim wskaźnikiem były ostatnie wybory prezydenckie.
- mówił ekspert.
Doktor Michał Faryś podkreślił, że Wenezuela nie jest biednym krajem, to jej obywatele są biedni. Zapytany czy teraz ich sytuacja poprawi się, były chargé d'affaires powiedział, że jest daleki od hurraoptymizmu i wszystko zależy od tego, w którą stronę sytuacja się rozwinie. Zdaniem dra Farysia opozycja w Wenezueli jest podzielona.
To jest proces. To jest kwestia, w którą stronę ten proces pójdzie: czy to będą zmiany demokratyczne? Czy to będzie porozumienie ponad głowami Wenezuelczyków? Bo trzeba wiedzieć, że Wenezuela jest strefą wpływów zarówno Rosji jak i Chin
- powiedział gość programu "To był tydzień w Wielkopolsce" w Radiu Poznań.
W sobotę Stany Zjednoczone przeprowadziły operację militarną przeciwko Wenezueli i jej prezydentowi. Nicolás Maduro wraz z żoną został schwytany przez siły specjalne USA. Wcześniej w Caracas i innych miastach Weenezueli słychać było eksplozje.
CZYTAJ TAKŻE: