Jak opisuje Wojewódzki Inspektor Weterynaryjny do spraw zdrowia i ochrony zwierząt Tomasz Wielich, likwidacja hodowli trwa od dwóch dni.
To było dość duże gospodarstwo, które prowadziło pełen cykl produkcyjny, jeżeli chodzi o trzodę chlewną, także tam były i prosięta, i warchlaki, i tuczniki, i oczywiście maciory również. Łącznie niecałe 2 tysiące sztuk świń
- mówi Tomasz Wielich.
Jeszcze dziś zwierzęta zostaną przekazane do utylizacji i będzie można rozpocząć dezynfekcję. Służby weterynaryjne cały czas szacują straty. Chodzi nie tylko o trzodę chlewną, ale także o sprzęt, którego nie będzie można już wykorzystać.
Wokół ogniska choroby wytyczone zostaną obszary zapowietrzony i zagrożony. Ich wprowadzenie oznacza ograniczenia takie jak zakaz przyjmowania nowych zwierząt do gospodarstw.
Do tej pory w tym roku w naszym regionie ASF stwierdzano jedynie u dzików. Tylko w Wielkopolskim Parku Narodowym takich przypadków było pół tysiąca. Hodowla znajduje się na południe od parku.