"Numer jest, jestem gotowy". Biegacze odbierają pakiety przed poznańskim maratonem
Mija 45 lat od wprowadzenia tych pojazdów do floty MPK; zastąpiły one wysłużone "Ogórki".
"W tamtych czasach to był niewątpliwy przełom" – mówi Maciej Witkowski z Klubu Miłośników Pojazdów Szynowych.
Ikarusy były wielkopojemne, znacznie mniej awaryjne, cichsze. Posiadały wygodniejsze siedzenia, więcej miejsca dla podróżnych. Także w dużej mierze zniwelowały ten ścisk w pojazdach, który w tamtych latach był codziennością
- mówi Witkowski.
Pasażerowie z sentymentem wspominają dawne podróże Ikarusami. Zwrócili jednak uwagę, że nie sprawdziłyby się już one w codziennym funkcjonowaniu.
- Ja takim jeździłem, ale to było dawno temu, w latach 90.. To były stare, klimatyczne autobusy.
- Klimat swój mają, więc fajnie to wygląda, ale czy obecnie, to już trochę nie te czasy
- mówili Poznaniacy.
W ten weekend na trasę wyjeżdża siedem zabytkowych autobusów, sześć z nich przyjechało do Poznania dzięki pasjonatom z Warszawy, czy Łodzi.
Na linii można spotkać także dwa poznańskie modele, które jeszcze do początku XXI wieku były w codziennej służbie. Najstarszy z modeli został wyprodukowany w 1985 roku, a najmłodszy w 1997.
Pojazdy kursują dziś z Górczyna co 20 minut, jutro wyjadą z pętli na osiedlu Sobieskiego w kierunku Śródki. W czasach "swojej świetności" we flocie MPK służyło około 300 takich autobusów.