Wojewoda mówiła, że nie była namawiania do opuszczenia ugrupowania.
Kontakt miałam z jedną i drugą grupą dobry. Daleka zawsze byłam od frakcji i konfliktów. (...) Wszędzie są dobrzy ludzie, więc moja linia podziału wygląda inaczej. Zawsze oceniałam to pod kątem jak się współpracuje, szczególnie dla celów, które sobie stawiamy, a moim celem jest rzetelna praca dla naszego regionu
- mówiła wojewoda.
Agata Sobczyk nie chciała powiedzieć na kogo głosowała w wyborach na przewodniczącego partii.
Wojewoda wielkopolska spodziewa się drugiego dziecka.
Mam zamiar pracować do maja i wracam w listopadzie, czyli po 20 tygodniach
- powiedziała dziś w naszym studiu. W tym czasie funkcję pełnić będzie pierwsza wicewojewoda. Agata Sobczyk odniosła się też do spekulacji, że przy tej okazji miałaby stracić stanowisko wojewody.
Gdzieś były tego rodzaju pogłoski jak donosi Gazeta Wyborcza, ale jak to w naszej pracy, prawie codziennie docierają do nas różnego rodzaju informacje. Nie może się na nich skupiać, dosyć dużą odporność wszyscy z nas budują w ramach życia w polityce, odporność właśnie na plotki. Skupiamy się na faktach i idziemy do przodu
- mówi Sobczyk.
Wojewoda podkreślała, że o urlopie macierzyńskim rozmawiała z ówczesnym szefem partii Szymonem Hołownią oraz ministrem spraw wewnętrznych Marcinem Kierwińskim.
Zadeklarowałam, że oczywiście będę wykonywać swoje obowiązki w pełnym zakresie tak długo, jak będę czuć się dobrze, a czuję
- powiedziała wojewoda Agata Sobczyk.