"Najwięcej zgłoszeń mamy na terenie powiatów pilskiego (52), złotowskiego (około 30) i chodzieskiego (17)" - mówi rzecznik wielkopolskiej straży pożarnej Martin Halasz.
Strażacy zajmują się wypompowywaniem wody z piwnic, z zalanych garaży. W piwnicach bardzo często znajdują się piece grzewcze, to powoduje dodatkowe zagrożenia. Zalane są drogi. Bardzo dużo wody na drogi spływa z pól. Ziemia po kilku tygodniach mrozów nie nadąża z wchłanianiem takiej ilości wody podczas odwilży
- mówi Halasz.
Zalane zostały drogi krajowe i powiatowe. Strażacy wypompowują wodę i udrażniają rowy. W nocy strażacy prowadzili działania między innymi w miejscowości Lubiechowo w powiecie grodziskim. "Zgłoszenie odebraliśmy po 20" - mówi rzecznik wielkopolskiej straży pożarnej Martin Halasz.
Dotyczyło zagrożenia zalania około 20 posesji - domów mieszkalnych - w związku z tym, że woda, która znajdowała się obok w zbiorniku wodnym, zaczęła się po prostu przelewać. Tam działania strażaków zmierzały do tego, by wypompować wodę z tych posesji, które już zostały zalane, ale też między innymi układać worki z piaskiem
- wyjaśnia Halasz.
Woda, która wylała się na drogi, utrudnia ruch między innymi w Sypniewku w powiecie złotowskim i Krzykosach w powiecie kolskim.