Reżyser zaznacza w swojej książce, że na pisanie musiał przyjść odpowiedni czas, no bo przecież były filmy, które należało wyprodukować, a czasem i wyreżyserować.
Pierwszą swoją sztukę napisał już w 1973 roku, jako student, na długo przed swoimi wielkimi filmami - pisał ją zresztą nie pod własnym nazwiskiem, a w samym spektaklu zagrał jego ojciec Jan Machulski.
W zbiorze zaprezentowanym przez Wydawnictwo Sonia Draga jest m.in. tytułowy "19 południk" - odnoszący się do czasów unijnego referendum. Machulski w swoich sztukach przygląda się polskiej rzeczywistości - polityce ale i codzienności. Mamy tu także humor, znany doskonale z filmów, ale i trafną ocenę naszej rzeczywistości.
To dramaty historyczne, ale i komedia rodzinne. Teksty zamawiały od Machulskiego teatry - Powszechny w Łodzi i Stary w Lublinie. Współpracował także z Teatrem Telewizji. W zbiorze tym jest też sztuka, której publiczność jeszcze nie miała okazji oklaskiwać.
Mniej znane sceniczne oblicze Juliusza Machulskiego. W tych dziełach niezwykle ciekawie odbija się polska rzeczywistość. Ale tę wartość noszą od lat także filmy, z których autor jest znany - jako producent i przede wszystkim reżyser.
A czytając jego sztuki, możemy wyobrażać sobie, jak wypadliby w nich ci wszyscy wielcy aktorzy, których na swej drodze spotykał... Jak zagrałby to Jerzy Stuhr, Jan Machulski, Cezary Pazura, Jacek Chmielnik, czy Witold Pyrkosz i wielu, wielu innych.