Z pozoru Lechici po koncercie w meczu na boisku w Danii są radośni i powinni spodziewać się w miarę spokojnego boju. Piłkarze z Krakowa nie są wolni przecież od klubowych problemów. Po właścicielskich zmianach na razie po pasiastej stronie Błoń trudno mówić o stabilizacji, ale często taka sytuacji wywołuje dodatkową koncentrację i mobilizację. To jest zawsze groźnie dla rywala. Potwierdzeniem było zwycięstwo Cracovii w niedawnym jubileuszowym spotkaniu z hiszpańską Sevillą. Prawdziwe oczywiście jest stwierdzenie, że indywidualna jakość graczy aktualnego mistrza Polski jest większa niż sobotnich rywali. Jednak trener Bartosz Grzelak, pracujący wiele lat w Skandynawii zmontował z klubowymi sternikami całkiem ciekawy zespół.
Dla fanów, którzy pojawią się w sobotę na Bułgarskiej interesującym wydarzeniem może być obecność w drużynie gości byłego Lechity - Filipa Marchwińskiego, który po niezbyt udanej przygodzie we włoskim Lecce został wypożyczony i powraca na krajowe stadiony właśnie w barwach ''Pasów''. Ponadto jest kilku innych graczy, którzy na pewno zechcą dobrze rozpocząć nowy sezon. Dość solidni bramkarze Sebastian Madejski i Henrich Ravas, obrona z Otarem Kakabadze, nowym nabytkiem z Austrii Dominikiem Baumgartnerem i Kamilem Glikiem w odwodzie, w pomocy zawsze trochę nieobliczalni Mateusz Klich, Mateusz Praszelik i mundialowiec z Iraku - Amir Al-Ammari. Cracovia ma pewne problemy w napadzie, gdzie najczęściej występuje Kalvehi Zahiroleslan, ale i tak zechce napsuć krwi armadzie Nielsa Frederiksena.
Kolejorz stał się jednak coraz bardziej przewidywalny i konsekwentny. Termin meczu z Cracovią z pewnością może spowodować personalne zmiany w wyjściowej jedenastce. I tu kluczowa powinna okazać się tak zwana głębia składu. Po to Lech Poznań ma tak skonstruowany zespół, aby radzić sobie w takich momentach gry i na polskim, i na europejskim froncie. Wydaje się, że kadra z Bułgarskiej złapała odpowiednią formę, a duński szkoleniowiec w razie potrzeby nie musi się nadmiernie martwić, spoglądając w kierunku ławki rezerwowych. Pola manewru mogą mu pozazdrościć trenerzy innych ekip polskiej ekstraklasy. Waleczność jako przeciwstawienie się atutom rywala, pokazanie wyższości technicznej i skuteczność - powinny wystarczyć, aby zainkasować komplet punktów i zacząć kolejny sezon przeciw hasłu "Bij mistrza!" z kompletem punktów. Niech przyjaźń będzie na trybunach, a tym razem 3 "oczka" pozostaną w stolicy Wielkopolski.
Jak potoczą się boiskowe wydarzenia - najszybciej dowiedzą się Państwo z Radia Poznań. W sobotę 25 lipca od godziny 20:15 na naszej antenie i w przekazie internetowym na www.radiopoznan.fm Krzysztof Ratajczak i Wojciech Bernard zaproszą na pełną transmisję meczu 1.kolejki ekstraklasy Lecha z Cracovią. Serdecznie polecamy i do usłyszenia!