Kontrakt przedłużono z inicjatywy klubu, nie ukrywa prezes Lecha - Karol Klimczak.
Chcemy dalej się rozwijać, chcemy dalej rozwijać infrastrukturę sportową, a nie byłoby to możliwe bez przedłużenia umowy dzierżawy
- podkreśla Klimczak.
Roczny czynsz, który klub będzie odprowadzał do miejskiej kasy wzrósł z 600 tys. do 2 milionów 100 tysięcy złotych. Ponadto miasto będzie uczestniczyło w zyskach z meczów w rozgrywkach europejskich oraz uporządkowano wiele zapisów inwestycyjnych.
Uporządkowaliśmy relacje, uporządkowaliśmy zapisy umowne, które tego wymagały i być może budziły wątpliwości, szczególnie w zakresie inwestycji, gdy nie było do końca wiadomo, który wydatek był po stronie miasta, a który po stronie klubu
- mówi zastępca prezydenta Poznania, Marcin Gołek.
Strony nie chciały jednak jeszcze zdradzić, kto poniesie najbliższy konieczny wydatek, czyli wymianę oświetlenia na stadionie.
Po negocjacjach obie strony są umiarkowanie zadowolone, a to oznacza, że to jest dobry kompromis i że potocznie mówiąc mamy sytuację "win-win"
- podkreśla zastępca prezydenta Poznania, Marcin Gołek.
Klub zarabia nie tylko na meczach, ale także na koncertach, wynajmie powierzchni i innych wydarzeniach sportowych, m.in. w tym roku triathlonie. Nie dziwi więc, że chciał sobie zapewnić byt przy Bułgarskiej na kolejne lata. Ale różne imprezy wymagają inwestycji w poprawę infrastruktury.
Od półtora roku jesteśmy w silnym procesie modernizacji i inwestycji
- mówi prezes spółki Stadion Poznań, Rafał Wrzeszcz. A z umową piętnastoletnią łatwiej chociażby o kredyt.
Możemy myśleć o tym, aby wydłużać okresy amortyzacyjne, pozyskiwać nowe środki, abyśmy mieli jeszcze bardziej nowoczesny obiekt
- dodaje Wrzeszcz.
W imieniu klubu stadionem przy Bułgarskiej zarządza spółka Stadion Poznań.