Z zespołem do Londynu nie przyleciał Allahyar Sayadmanesh. Irańczyk miał problem z wizą. Zwykle po złożeniu wniosku w systemie pozwolenie na wjazd do Wielkiej Brytanii wydawane jest automatycznie, natomiast Irańczyk musiał trochę poczekać. Trener Niels Frederiksen wyjaśnił na konferencji prasowej, że Sayadmanesh pozwolenie na wjazd do Zjednoczonego Królestwa już ma i na mecz ma zdążyć.
Selhurst Park w południowym Londynie to kameralny obiekt, wciśnięty między domy mieszkalne, co jest charakterystyczne dla starego angielskiego stylu. Murawa jest świetnie przygotowana, a jak zdradził Frederiksen, jego zespół ma swój plan na mecz. Obecny także na przedmeczowej konferencji Portugalczyk Joel Pereira nie ma obaw, choć - jak sam przyznał - wie jaką siłę przezentuje angielska ekstraklasa.