Rząd nałożył limit na ceny paliw. Sprawdzamy, czy podziałało
Politechnika Poznańska i Orlen łączą siły w walce o niezależność paliwową. Naukowcy pracują nad alternatywnym paliwem z żywności, które ma chronić nas przed kryzysami paliwowymi takimi jak te po atakach na Iran.
Dyrektor Instytutu Napędów i Lotnictwa Politechniki Poznańskiej, profesor Andrzej Ziółkowski, powiedział w "Rozmowie Dnia" Radia Poznań, że paliwa syntetyczne nie są już tylko teorią. Obecnie w Polsce można je zatankować na trzech stacjach. Sercem tej technologii jest proces HVO.
To jest paliwo, które powstaje z tłuszczów, odpadów roślinnych i odpadów pozwierzęcych. I tak naprawdę odbywa się bardzo zbliżony proces do procesu rafinacji ropy naftowej, tylko ten surowiec jest inny
– tłumaczył prof. Ziółkowski.
To syntetyczne paliwo bez problemu zasila silniki Diesla. Choć profesor Ziółkowski nie chce jeszcze zdradzać wszystkich szczegółów współpracy z Orlenem, podkreśla, że wszystko jest w fazie intensywnych testów.
Ekspert przypomniał, że Niemcy w momencie inwazji na Iran przeznaczyły aż dwa miliardy euro na rozwój syntetycznych paliw. Z kolei w Skandynawii ta technologia jest już tak powszechna, że region niemal całkowicie uniezależnił się od tradycyjnego oleju napędowego.