Według dziennikarzy WP lekarz posiada bogatą przeszłość kryminalną, obejmującą co najmniej siedem prawomocnych wyroków, m.in. za udział w mafii paliwowej, wyłudzenia podatków oraz pobicie. Po artykule władze szpitala zdecydowały o odwołaniu go ze stanowiska. Mateusz Hen został też usunięty z Koalicji Obywatelskiej.
W Rozmowie Dnia tłumaczył, że wstąpił do partii, bo - jak stwierdził - "chciał budować dalej szpital". Jego zdaniem, w ten sposób jest łatwiej. Odwołany wicedyrektor przyznał też, że nadal pracuje dla szpitala.
Opiekuję się i pilnuję oddziału paliatywnego, jestem epidemiologiem w szpitalu, przewodniczącym komitetu do spraw zakażeń. Tak naprawdę nie rozwiązano ze mną żadnych umów. Dyrektor stwierdził, że są zawieszone. Prosiłem go o wyjaśnienie, jak to wygląda
- dodał Mateusz Hen.
Według WP Mateusz Hen jako wicedyrektor ds. lecznictwa nadzorował realizację kontraktów medycznych w szpitalu. Jednocześnie przetargi na obsługę chirurgii wygrywała spółka Medsfera, zarejestrowana na jego 75-letnią matkę, dla której Hen osobiście świadczył usługi. Lekarz nie widzi w tym konfliktu interesów i twierdzi, że "w wielu szpitalach tak to się odbywa".
Mateusz Hen uważa, że publikacje medialne i jego odwołanie to zaplanowana akcja polityczna. Jako swojego głównego wroga wskazał posła PiS Zbigniewa Dolatę, który według niego współpracował przy tym z byłą żoną lekarza.