Jaśkowiak w partyjnych wyborach głosował na drugiego z kandydatów, czyli wiceministra spraw zagranicznych Marcina Bosackiego.
Prezydent przyznał też, że nie pogratulował wygranej posłowi Bartoszowi Zawiei, który ponownie został szefem partii w Poznaniu.
My z Bartkiem mamy takie relacje, że nie gratulujemy sobie przy różnych wyborach. Bartek też nie gratulował ostatnio mi, gdy ja wygrałem
- powiedział Jaśkowiak.
Prezydent Poznania zapowiedział, że będzie pomagał przewodniczącemu Jarosławowi Urbaniakowi w uzyskaniu najlepszego wyniku w wyborach parlamentarnych.
Jestem dobrej myśli, że będziemy potrafili zdiagnozować, kto jest naszym przeciwnikiem i ten rok to będzie rok, w którym będziemy razem działać na rzecz wygrania wyborów parlamentarnych
- stwierdził Jacek Jaśkowiak.
W porannej rozmowie Radia Poznań prezydent komentował także piątkową wizytę w jego gabinecie posłanki Partii Razem Marceliny Zawiszy. Prezydent nie żałuje swojej reakcji i tego, że wyszedł z sali.
"Otrzymałem bardzo wiele różnych wiadomości, również od mieszkańców Osiedla Warszawskiego czy zwolenników Konfederacji, że bardzo dobrze zareagowałem" - mówił Jacek Jaśkowiak.
Podpisywałem ważne dokumenty, składałem podpisy elektroniczne. Na moim biurku było bardzo wiele różnych dokumentów i wtargnięcie w takim momencie przez panią poseł z kilkunastoma osobami nie jest wykonywaniem prawa do kontroli
- uważa Jaśkowiak.
Prezydent Jacek Jaśkowiak zapowiedział, że w tej sprawie zwróci się do marszałka Sejmu i prokuratury.