Profesor Piotr Banaszyk z Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu w Porannym rozpoznaniu Radia Poznań stwierdził, że mimo ogranieczenia transportu ropy przez Cieśninę Ormuz, na ten moment wzrosty cen nie są duże.
Obecnie ropa naftowa według notowań na dzisiaj sięgnęła 79 dolarów za baryłkę, a chcę przypomnieć, że w 2022 roku w związku z wybuchem wojny na Ukrainie ona sięgnęła 130 dolarów za baryłkę i wtedy ledwo o 6 złotych przekroczyliśmy cenę na stacjach benzynowych
- przypomniał ekonomista.
Ekspert od logistyki w dużych firmach podkreślił, że koncerny paliwe kupują ropę z co najmniej miesięcznym wyprzedzeniem dostaw. Dlatego podnoszenie cen na stacjach paliw jest obecnie w ocenie profesora działaniem spekulacyjnym.
Według prof. Piotra Banaszyka, większym problemem są dostawy gazu do Europy. Podczas gdy ropa naftowa wzdrożała o 15 procent, gaz ziemny podrożał o prawie połowę.
Polska importuje gaz z Kataru i może być zmuszona do znalezienia innych dostawców.