Przede wszystkim jest to pasjonująca wędrówka po dawnych dziejach, zwyczajach, przesądach i wierzeniach - także naszych przodków.
Dlaczego w dawnych stuleciach życzono spokojnej śmierci? Czemu trzykrotne szczekanie psa w nocy było zapowiedzią, że ktoś we wiosce umrze? To tylko niektóre ciekawostki, które znajdziemy w książce Adama Fischera pt. "Zwyczaje pogrzebowe ludu polskiego", którą zaprezentowało Wydawnictwo Replika.
Mamy tu i zapowiedzi śmierci w wierzeniach, ale i bardzo szczegółowy opis, jak w dawnych czasach postępowano z ciałem zmarłego, czy też jak bardzo obawiano się budzenia śpiącego - żeby ten, po nagłym przebudzeniu, nie umarł. Zmarłym już od starożytności wkładano pieniądze do ust lub ręki - na pierwszy plan pokazuje się tu słynny Charon, którego wielu z nas doskonale kojarzy z Mitologii.
Adam Fischer niezwykle ciekawie przywołuje mnóstwo zwyczajów znanych na dawnych polskich ziemiach, a związanych ze składaniem zwłok, chowaniem zmarłego twarzą ku wchodowi, zakazem rwania kwiatów z mogił, no i z samą stypą, która przecież z dawnych czasów przetrwała do dziś. Pogrzebowe uczty i libacje były - co przypomina autor - powszechne w starożytnej Grecji - trwały przez całą żałobę. A na ziemiach polskich? W książce "Zwyczaje pogrzebowe ludu polskiego" dowiemy się, co jedli uczestnicy spotkań organizowanych po pogrzebie - bo to, co było na stole zależało od konkretnego regionu.
To pierwsze wydanie dzieła etnologa, etnografa i folklorysty, który zmarł w 1943 roku. We Lwowie kierował Zakładem Etnologicznym, był też dziekanem Wydziału Humanistycznego tamtejszej uczelni. Pisał o folklorze, sztuce ludowej, opisywał też ludy słowiańskie.