Power walking wokół Rusałki. Aktywnie przed świętami
Choć poznaniacy różnie podchodzą do terminu ubierania drzewka, większość jest zgodna: prawdziwe święta zaczynają się dopiero wtedy, gdy w domu pojawi się żywa choinka.
Święta Bożego Narodzenia zbliżają się wielkimi krokami. Do Wigilii pozostały już tylko trzy dni, a na miejskich targowiskach i parkingach przed sklepami widać wzmożony ruch przy stoiskach z choinkami. W ostatni weekend przed świętami sprzedaż drzewek wyraźnie wzrosła, dlatego postanowiliśmy sprawdzić, jakie zwyczaje związane z ubieraniem choinki panują w domach poznaniaków.
Jak pokazuje sonda, mieszkańcy Poznania nie są zgodni co do terminu ubierania choinki. Dla części rodzin to nieodłączny element Wigilii, inni dekorują drzewko znacznie wcześniej – czasem nawet na kilka tygodni przed świętami.
Jedni odkładają dekorowanie na ostatnią chwilę, inni przyznają, że choinka stoi już ubrana od listopada. Są też tacy, którzy z powodów praktycznych – na przykład obecności zwierząt – z choinki rezygnują całkowicie.
Znacznie większa jednomyślność panuje w kwestii rodzaju drzewka. Zdecydowana większość mieszkańców Poznania podkreśla, że choinka powinna być żywa. Zapach igliwia i naturalny wygląd to dla nich nieodłączne elementy świątecznej atmosfery.
Zawsze żywa, to jest tradycja, żeby były prawdziwe święta, choinka musi być żywa
– podkreślają mieszkańcy.
Zwyczaj ubierania choinki pojawił się w Polsce w XIX wieku. Do naszego kraju przywieźli go niemieccy protestanci w czasie zaborów. Z biegiem lat choinka stała się jednym z najważniejszych symboli Bożego Narodzenia – niezależnie od regionu czy rodzinnych zwyczajów.
Dziś trudno wyobrazić sobie święta bez choinki, a w Poznaniu – jak pokazuje sonda – najczęściej jest to choinka żywa.