Do obu zdarzeń doszło w okresie sylwestrowo-noworocznym na terenie Zbąszynia. Za zniszczenie mienia mężczyźnie grozi do 5 lat pozbawienia wolności. O jego dalszym losie zdecyduje sąd.
36-latek pracujący w Holandii, w czasie świątecznej wizyty w rodzinnym Zbąszyniu, idąc w sylwestra ulicą, zwrócił uwagę na zaparkowanego, czerwonego Forda Mustanga. Auto musiało mu się spodobać, bo postanowił je sfotografować. Być może sprawdził ceny i skonfrontował je z zawartością swojego portfela, bo kilka godzin później ten samochód zaczął mu już "przeszkadzać".
Tym razem, przechodząc, skopał auto, powodując poważne wgniecenia karoserii. Wszystko zarejestrował monitoring parkingu. W podobnym czasie mężczyzna podjechał na stację paliw swoim autem na holenderskich numerach i zatankował, nie płacąc.
Także tu pomocne okazały się nagrania z monitoringu i rozmowy z mieszkańcami. Efektem było zatrzymanie 36-latka i przedstawienie mu zarzutów.