Zastąpią oni odwołanego w styczniu Mariusza Wiśniewskiego oraz Jędrzeja Solarskiego, który - jak mówił dziś prezydent Poznania - z powodów osobistych złożył rezygnację. Jacek Jaśkowiak ma jednak nadzieję na powrót Solarskiego do struktur miasta.
Mam nadzieję, że jak się upora ze swoimi problemami natury zdrowotnej i osobistej, taki powrót będzie możliwy. Rozmawiałem z Jędrzejem, czy może nawet jakiś dłuższy urlop lub tego typu decyzje, natomiast on absolutnie powiedział, że nie jest w stanie w tej chwili kontynuować pracy
- dodał prezydent.
Jędrzej Solarski zastępcą prezydenta Poznania był od 2015 roku. Nadzorował kulturę i zdrowie.
Jacek Jaśkowiak podczas ogłaszania nazwisk nowych zastępców mówił dziś o stresie, który towarzyszy zastępcom, działaniach służb, ale też o groźbach, które dostają samorządowcy.
Prezydent wspomniał, że niedawno ktoś groził mu oblaniem kwasem. Nowym zastępcom życzył odporności psychicznej.
Najważniejsze to mieć twardy tyłek i umiejętności zarządcze. Dzisiaj życzę tego twardego tyłka i Magdzie, i Bartoszowi.
Powołanie Bartosza Derecha budziło sprzeciw części działaczy Koalicji Obywatelskiej. Jacek Jaśkowiak stwierdził dziś, że to nie partia będzie decydować, kto jest jego zastępca.
To nie władze partyjne decydują o doborze moich najbliższych współpracowników, bo ja muszę mieć do nich pełne zaufanie.
Jacek Jaśkowiak przyznał, że powołanie Bartosza Derecha dla partii jest problemem, bo w Rokietnicy trzeba przeprowadzić przedterminowe wybory.
"Potrafię zrozumieć argumentację moich kolegów" - mówił prezydent, który wczoraj o tej sprawie w Warszawie rozmawiał między innymi z szefem Koalicji Obywatelskiej w Wielkopolsce Jarosławem Urbaniakiem.