Tłumy na Zlocie Czerwonych Aut w Poznaniu. Po godzinie 10.00 na plac św. Marka na Międzynarodowych Targach Poznańskich wjechało około 60 wozów strażackich - tych nowszych oraz tych starszych. Chwilę później wszystkie wozy zostały oddane do dyspozycji pasjonatów sprzętu strażackiego. Dla najmłodszych zorganizowano gry i zabawy związane z zawodem strażaka, m.in. strzelanie do tarczy z armatki wodnej.
"Podziwiamy tych ludzi za to, że ratują życie" - mówili o strażakach odwiedzający zlot mieszkańcy.
- Przyszliśmy z synem, bo jest fanem straży pożarnej, ma dopiero 5 lat a niech Pan spojrzy, kupiliśmy mu taki strój, bo nas wyprosił.
- Strażacy mogą mieć największe wozy, takie po 8 albo nawet 10 kół!
- Od małego taką mam pasję, zawsze tylko straż. Chyba mam to we krwi, z dziadka na tatę, a z taty na mnie ta pasja.
Podczas zlotu można połączyć przyjemne z pożytecznym i oddać krew w mobilnym punkcie.
W tym roku po raz pierwszy można zobaczyć pokaz gaszenia pożaru dronem. Przeprowadzane są też pokazy udzielania pierwszej pomocy. Każdy może spróbować swoich sił na fantomie. Organizatorzy pokazują też pojazdy ratowniczo-gaśnicze - także zabytkowe oraz psy ratownicze.
Strażacka zabawa na poznańskich targach potrwa do godziny 18.00.