Chodzi o tragedię z 30 marca tego roku w Rogaszycach w powiecie ostrzeszowskim. 59- latka wyjeżdżając z drogi podporządkowanej i próbując włączyć się do ruchu na krajowej 11, popełniła błąd i uderzyła w nadjeżdżający prawidłowo motocykl. Chłopak zginął. Kobieta trafiła do szpitala.
To powyższe stanowiło - jak ustalili biegli - naruszenie prawa o ruchu drogowym i doprowadziło do sytuacji, w której kierowany przez pokrzywdzonego motocykl, pomimo podjęcia przez niego manewru hamowania, który - jak wykazali biegli - nie mógł być skuteczny, uderzył w lewy, przedni bok samochodu
- mówi rzecznik Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Maciej Meler.
W trakcie przesłuchania kobieta przyznała się częściowo do stawianego jej zarzutu i złożyła wyjaśnienia. Grozi jej do 8 lat więzienia.