Mimo natychmiastowej pomocy załogi karetki - stacja pogotowia jest sto metrów dalej - nie udało się go uratować. Reanimowany był kilkadziesiąt minut. W tym wypadku nikt inny nie został poszkodowany, choć auto zatrzymało się przy wejściu do warzywniaka. Przyczynę śmierci kierowcy ustali lekarz sądowy.