"To ona wyniosła dane z POSUM-u, to ona de facto fałszowała dokumentację medyczną, dokonując pewnych wpisów w systemie" – mówił Marcin Gołek.
M.G.: Pewną tajemnicą poliszynela w POSUM-ie jest to, jak rejestrowała osoby dla siebie ważne. Myślę, że po działaniach prokuratury, po działaniach takich dochodzeniowych w POSUM-ie możemy mówić niedługo o szybkiej ścieżce, ale anarchistycznej w POSUM-ie.
RP: Pan teraz sugeruje, że to ona wpisywała kogoś?
MG: Panie redaktorze, to, co powiedziałem, jest prawdą.
RP: Jakby pan uściślił, o co chodzi? Jaki jest zarzut?
MG: Panie redaktorze, wyjaśni to prokuratura.
Marcin Gołek uważa, że poznańscy anarchiści prowadzą działania polityczne, które w jego ocenie mają charakter przestępczy. Jako przykłady wskazał zarówno atak na prezydenta Jacka Jaśkowiaka podczas sesji rady miasta jak i wydarzenia w POSUM-ie.
Dodał również, że jedyną osobą, która powinna się z tej sytuacji tłumaczyć, jest pani Małgorzata R., czyli była rejestratorka miejskiej przychodni związana ze środowiskiem poznańskich anarchistów z Rozbratu.
Czytaj także: Przecięte opony w aucie wiceprezydenta Poznania. "Policja prowadzi tę sprawę"