Wśród inicjatorów był Aleksander Przybylski ze Stowarzyszenia Abisynia. Jak przypomina, w czasie II wojny Niemcy wybudowali tu kompleks baraków jako zaplecze hotelowe dla targowych gości.
Ta funkcja hotelowa faktycznie była tu realizowana w 50 barakach, ale kiedy na początku 1945 roku pojawia się tu Armia Czerwona, to bardzo szybko te baraki zostają wykorzystane jako łagier, obóz NKWD, taki filtracyjny, przejściowy, gdzie trafiają w dużej mierze jeńcy niemieccy
- wyjaśnia Przybylski.
Trafiali tu też żołnierze AK, których wojska NKWD wyłapywały jako element podejrzany – dodaje Aleksander Przybylski. Przez obóz przewinęło się kilka tysięcy osób. Później działała w tym miejscu Gospoda Targowa, w barakach po wojnie były też mieszkania kwaterunkowe m.in. dla pracowników Cegielskiego, funkcjonowała tu szkoła. Baraki stały do 2006 roku, kiedy wybuchła seria zagadkowych pożarów. Stowarzyszenie Abisynia wspólnie z poznańskim oddziałem Instytutu Pamięci Narodowej ufundowało, przy wsparciu mieszkańców, pylon informujący o tym miejscu i jego historii.