"Dały się sfilmować i sfotografować " - powiedział dziś w porannej rozmowie Radia Poznań Wiesław Szczepański.
Miejsce, w którym dokonano zamachu, jest dobrze monitorowane, a więc ich wizerunek został utrwalony. Na podstawie tego jesteśmy w stanie określić, kto to po prostu jest
- stwierdził Szczepański.
Jeden z podejrzewanych w maju tego roku został skazany przez sąd we Lwowie za akty dywersji.
"Badamy, w jaki sposób ta osoba wjechała do Polski" - mówił wiceminister spraw wewnętrznych i administracji.
To nie jest tak, że polska granica jest zamknięta dla wszystkich. Jak wiemy, w okresie, kiedy pomagaliśmy Ukraińcom, do Polski wjeżdżali w tym okresie czasu Ukraińcy, na bazie właściwie tylko kontroli pokazywania paszportu. My nie wiemy, czy te osoby wjechały na paszport swój czy paszport podrobiony, jeśli z góry zakładały, że będą tutaj dokonywał aktu dywersji
- dodał Szczepański.
Wiesław Szczepański przyznał, że jeden z podłożonych ładunków nie odpalił. Moment wybuchu widać na monitoringu.
Widać te iskry i lekko wtedy został uszkodzony wagon towarowy. Maszynista nie odczuł tego wybuchu i dalej pojechał
- mówił gość Radia Poznań, który dodał, że szyny najprawdopodobniej wyłamywały się pod wpływem pociągów, które później przejeżdżały tą trasą.
Wiesław Szczepański zapowiedział, że będzie w niedzielę ubiegał się o fotel szefa Nowej Lewicy w Wielkopolsce. Do tej pory był współprzewodniczącym partii w województwie. Na niedzielne wybory do Poznania przyjedzie marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty.