W kolejnych godzinach przyjęto zgłoszenia o następnych dwóch banerach. Choć nie zawierały treści naruszających przepisy, to policjanci sprawdzają, czy nie zostały zawieszone przez te same osoby.
"W rękach mundurowych są już Polacy w wieku 29 i 49 lat" - przekazał sierż. Michał Wiśniowski z komendy miejskiej w Poznaniu.
Usłyszeli już zarzut publicznego nawoływania do nienawiści na tle różnic narodowościowych
- mówi Wiśniowski.
Zatrzymanym grozi kara do trzech lat więzienia.
Wójt gminy, w której zawisł antyukraiński baner, potępił ostatnie przejawy nienawiści. Treść baneru atakowała mieszkających w Polsce Ukraińców. Na banerze namalowano też przekreśloną ukraińską flagę.
Do sprawy odniósł się w mediach społecznościowych wójt Czerwonaka Marcin Wojtkowiak. Samorządowiec ostrzegł przed eskalacją napięć i podkreślił, że nie zgadza się na prowadzoną w ostatnim czasie nagonkę. Jako jej przejawy wskazał transparent, słowne ataki na ukraińskie dzieci oraz najście na firmę zajmującą się pomocą przy legalizacji pobytu cudzoziemców.
Zarzuty w tej ostatniej sprawie usłyszał niedawno lokalny działacz Przemysław G., który regularnie uczestniczy w sesjach rady gminy.
Sprawą wywieszenia baneru zajmuje się policja, która pracuje nad ustaleniem tożsamości sprawców. Za nawoływanie do nienawiści na tle różnic narodowościowych grozi kara do trzech lat więzienia.