Wielkopolanie - jacy jesteśmy?
Do wybuchu doszło w laboratorium. Kwasy rozlały się na powierzchni 25 metrów kwadratowych. Dwóm laborantkom udzielono pomocy medycznej w szpitalu w Środzie, po czym obie kobiety zwolniono do domów.
Dyrektor zakładów, Wojciech Skrobański, przypuszcza, że zmieszano substancje po rutynowych analizach, co doprowadziło do rozszczelnienia pojemnika. Nie wie jednak jak do tego doszło.
W wypadku poparzone zostały dwie pracownice. Ich obrażenia były na tyle niegroźne, że po badaniach wróciły do domów. Nie było zagrożenia dla mieszkańców Klęki i pracowników, ale ewakuowano 71 osób, w tym 40 ze strefy bezpośredniego zagrożenia. Dyrektor ocenia, że straty materialne w firmie są niewielkie. Strażacy kilka godzin neutralizowali substancje, które rozlały się na powierzchi 25 metrów kwadratowych