W pobliżu skrzyżowania ulic Naramowickiej, Jasnej Roli i Rubież uszkodzony został rurociąg z gazem. W tym miejscu od wielu tygodni prowadzone są prace ziemne. Między 2:00 a 3:00 strażacy pukali do drzwi i informowali o konieczności opuszczenia budynków.
Ponad sto osób znalazło schronienie w pobliskim kościele. Wśród ewakuowanych są rodzice z małymi dziećmi, ale także ludzie ze zwierzętami. Mieszkańcy opowiadali naszemu reporterowi, że kiedy wychodzili z domów, czuli silny zapach gazu.
Zawór został zakręcony. MPK podstawiło też autobusy, gdzie można się ogrzać. "Zakładamy, że potrwa to być może jeszcze kilka godzin" – mówił nad ranem, przemawiając z kościelnej ambony, Michał Lemański z Wydziału Zarządzania Kryzysowego Urzędu Miasta Poznania.
Dokładnie nie wiemy, kiedy sytuacja będzie na tyle klarowana i bezpieczna dla państwa, żebyście mogli wrócić do swoich mieszkań i swoich domów
– powiedział Michał Lemański.
Ulica Naramowicka jest zablokowana w obu kierunkach. "Prosimy mieszkańców i kierowców o omijanie tego rejonu oraz wybieranie tras alternatywnych, aby uniknąć porannego paraliżu komunikacyjnego" – przekazało Centrum Zarządzania Kryzysowego Miasta Poznania.
Na miejscu cały czas są strażacy, policja czy pogotowie gazowe. Ewakuowanymi zajmują się ratownicy medyczni.
Aktualizacja – godz. 07:23
Centrum Zarządzania Kryzysowego Miasta Poznania podało, że wyciek został opanowany. Ewakuowani mieszkańcy wkrótce będą mogli wrócić do domów, a ruch drogowy wróci do normy.
Aktualizacja – godz. 07:55
Ewakuowani w nocy mieszkańcy poznańskich Naramowic wrócili już do domów. Centrum Zarządzania Kryzysowego Miasta Poznania podało, że ewakuowano około 300 osób.
Na miejscu cały czas są utrudnienia dla kierowców. Nie można przejechać z ulicy Naramowickiej w ulicę Rubież.