Mimo prowadzonej przez 40 minut reanimacji przez policjantów i następnie przez ratowników medycznych, życia 17-latka nie udało się uratować.
Funkcjonariusze pod nadzorem prokuratury weryfikują, czy do tego tragicznego wypadku mogło dojść na skutek porażenia prądem przez biegnącą nad wagonami czynną sieć trakcyjną
– przekazał Radiu Poznań podkom. Wojciech Zeszot z pilskiej policji.