Wsparcie otrzymają również mieszkańcy znajdujący się w trudnej sytuacji finansowej. Zdaniem kierowniczki Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Koninie, Marzenny Giantsios, koty wolno żyjące potrzebują wsparcia człowieka szczególnie jesienią, zimą i wiosną.
Natomiast latem one mogą już sobie dać radę. Nie tracą tyle energii na to, żeby przetrwać. Mogą polować. W zasadzie one po to są tutaj, żeby polować na myszy, żeby nam pomóc i zabezpieczyć nas przed gryzoniami. Musimy zadbać o to, żeby koty się nie rozmnażały, ale pomoc również tym, które żyją
– mówi Giantsios.
Kierowniczka konińskiego schroniska dla zwierząt podkreśla również, że zdrowych, wolno żyjących kotów nie należy odławiać i przywozić do schroniska.
Koty wolno żyjące to zwierzęta żyjące na wolności. Robią to, co chcą. Przywiezienie takiego kota do schroniska, wsadzenie go do klatki, zamknięcie go, to jest więzienie. Tego nie powinniśmy robić. Chyba, że jest myziasty, przyjazny i będziemy mu mogli szybko znaleźć dom, to tak, ale jeżeli jest to kot dziki, to całe życie spędzi za kratkami. To nie ma sensu
– wyjaśnia Marzenna Giantsios.
Bezpłatna karma dla opiekunów kotów jest finansowana z pieniędzy Konińskiego Budżetu Obywatelskiego. Paczki z jedzeniem dla mruczków przesłało również konińskiemu schronisku Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w Polsce.