O Dmowskim w teatrze
Na nadzwyczajnej sesji radni miejscy stosunkiem głosów 18:3 zdecydowali o nieodwoływaniu burmistrza miasta. Do głosowania doszło dlatego, że do samorządu wpłynęło pismo z Urzędu Kontroli Skarbowej. Zdaniem urzędników Kałużny, handlując działkami/ziemią, prowadzi działalność gospodarczą - a tego zakazuje prawo.
Kałużny dowodził, że ilekroć kupował i sprzedawał ziemię, to czynił to nie dla biznesu, ale zawsze kierował się doraźną potrzebą swojej rodziny. Taką doraźną potrzebą było np. spłacenie kredytu we frankach szwajcarskich, gdy ich kurs nagle poszybował. Zdominowana przez proburmistrzowskie ugrupowanie rada miejska przyjęła te wyjaśnienia, wzmocnione opinią zewnętrznej kancelarii prawnej. Na sesji byli jednak mieszkańcy, którzy uważają, że handlując ziemią burmistrz działa nieelegancko.
To właśnie po sygnale od mieszkańców Wrześni kilka miesięcy temu wojewoda wielkopolski poprosił o kontrolę urzędników skarbowych. Czy teraz w ramach nadzoru wojewoda wezwie radnych, by jednak mandat burmistrza wygasili? Tomasz Stube, rzecznik wojewody odpowiada, że nie ma jeszcze decyzji w tej sprawie.
Rafal Regulski/ow