Protest maszynistów. Daniel Biernacik: "Jestem zbudowany postawą podróżnych"
Według Bartłomieja Wróblewskiego, sytuacja jest dramatyczna, a władza powinna zareagować poprzez obniżenie podatków. Polityk przekonuje, że największą odpowiedzialność za obecne ceny na stacjach benzynowych ponosi gabinet Donalda Tuska.
Tusk powtarzał, że nie ma żadnego problemu, żeby ceny benzyny były po 5,15. Dzisiaj są prawie 3 złote droższe na litrze. Tutaj kluczowe jest to, że rząd nie obniża podatków w sytuacjach kryzysowych. Vat, akcyza powinny iść w dół, marża Orlenu powinna być ograniczona. Rząd nie chciał po prostu, aby ceny były niższe
- stwierdził.
Jak dodaje Bartłomiej Wróblewski, rządowi Zjednoczonej Prawicy udało się zachować stabilność cen paliw, mimo trudniejszej sytuacji gospodarczej związanej z wybuchem wojny w Ukrainie.
Pilski poseł PiS, Marcin Porzucek przypomniał, że Prawo i Sprawiedliwość zgłosiło projekt regulacji prawnych, które mogłyby obniżyć ceny paliw o ponad złotówkę na litrze. Jak stwierdził „obecna koalicja, zarówno pan marszałek Sejmu jak i rząd nie są zainteresowani tymi rozwiązaniami”.
Według posła Grzegorza Piechowiaka ceny paliw zbliżają się już do 10 zł, co spotyka się z coraz większą krytyką m.in. rolników.
Na dożynkach rozmawialiśmy z rolnikami. No ocena tego rządu jest miażdżąca, jeżeli chodzi o przynajmniej o te kwestie paliwowe. Ja pamiętam, jak krzyczano w parlamencie PiS równa się drożyzna, gdy cena oleju napędowego była 6,03. Dzisiaj mamy 8,84. Co powinniśmy krzyczeć?
Posłowie wspólnie apelowali do rządu o podjęcie pilnych działań, ponieważ – jak mówili – wraz ze wzrostem cen paliw w górę pójdą wszystkie inne ceny.
Według Prawa i Sprawiedliwości sytuacja wymaga prostej reakcji rządu, a program CPN powinien zostać wydłużony na kolejne tygodnie. Według najnowszych danych za popularną benzynę 95 zapłacimy średnio 7,89 zł za litr, a za diesla – 8,75 zł.
Rządowy program „Ceny Paliwa Niżej” zakończył się 31 sierpnia. Wraz z jego wygaśnięciem stawka VAT na paliwa wróciła z 8 do 23 procent.