Wierni przyjechali do Lichenia, by właśnie tu spędzić Wielkanoc. Poświęcić pokarmy, wziąć udział w uroczystościach i poczekać na symboliczne Zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa.
Znajdujące się tam sanktuarium Matki Bożej Licheńskiej od połowy XIX wieku jest ośrodkiem pielgrzymkowym o znaczeniu ogólnopolskim oraz światowym.
W wysokiej grocie znajduje się leżąca figura Jezusa Chrystusa, otoczona kwiatami. Co chwilę podchodzą kolejne osoby – przyklękają i trwają w ciszy. Z wiernymi rozmawiała nasza reporterka Michalina Maciaszek.
Jestem tu pierwszy raz. Bardzo piękny grób, chyba największy, jaki widziałam. Modliłam się.
Można powiedzieć, że wszystko zaczęło się od Adama i Ewy – było pięknie, bez cierpienia i bólu, ale ludzie zawiedli. Pan Bóg jednak nas nie opuścił – tak nas ukochał, że oddał swojego Syna, aby nas do siebie przyciągnąć
- dodawali wierni.
Jedni odwiedzają tamtejsze sanktuarium i okolicę tylko na chwilę, z kolei inny przyjechali tam na kilka dni.
- Mieszkam w Niemczech. Przyjechaliśmy tu spędzić święta razem z babcią. Przywiozłam tym razem mojego chłopaka, Niemca. Chcieliśmy pokazać mu bazylikę. Chłopakowi bardzo się podoba.
- Przyjechałem poświęcić pokarmy. Jest bazylika, klimat, tylko pogody nie ma.
- Ładnie wygląda. Byłam w zeszłym roku, ale tutaj do bazyliki nie wchodziłam, bo byłam przejazdem. Robi duże wrażenie, bo jest jedną z większych w Europie
Dziś wierni święcą pokarmy, a wieczorem wezmą udział w Wigilii Paschalnej. To liturgia sprawowana w noc Zmartwychwstania Pańskiego. Z kolei rano w niedzielę wspólnie z rodziną zasiądą do świątecznego śniadania.