Tajemniczy dron znaleziony w kopalni. Na miejscu pracują służby [AKTUALIZACJA]
Marszałek zamówił 10 nowych, elektrycznych składów, z możliwością rozszerzenia o kolejnych 10. W 23 miesiące dostarczy je polski oddział szwajcarskiej firmy Stadler. Każdy z pojazdów pomieści blisko 600 pasażerów i rozpędzi się do 160 kilometrów.
W minionym roku spółka Koleje Wielkopolskie przewiozła rekordową liczbę pasażerów. - Jeżeli chcemy nadążyć za wzrostem popularności kolei, musimy kupować nowy tabor. Inaczej podróżni wybiorą samochód – przyznał prezes KW, Marek Nitkowski.
Już dzisiaj podróżni oczekują w szeroko pojętej aglomeracji poznańskiej, a nawet tak 35 - 40 km od Poznania większej liczby miejsc i większej liczby pojazdów
- mówi Nitkowski.
Zakup nowych pociągów pozwoli na wycofanie w najbliższych latach EN57, z których część była wyprodukowana jeszcze w latach 70.
Pasażerowie mają odczuć poprawę komfortu, a samorząd ulgę w portfelu. Szwajcarskie pociągi są lżejsze od innych, a co za tym idzie - tańsze w obsłudze. Tak tłumaczył to wicemarszałek odpowiedzialny za kolej, Wojciech Jankowiak.
Będą oszczędniejsze, jeżeli chodzi o zużycie energii i liczę, że znajdą się w kategorii niższej do opłat za dostęp do torów i to jest to jest istota
- mówi Jankowiak.
Jeżeli pierwszych 10 pociągów zostanie dostarczonych zgodnie z planem, samorząd może zamówić kolejnych 10. Decyzja będzie także uzależniona od znalezienia finansowania.