Znicz pamięci dla bohatera z Trzemeszna
Sejm uchwalił zakaz hodowli zwierząt futerkowych głosami 339 posłów, przede wszystkim Koalicji Obywatelskiej, Lewicy, PSL i Polski 2050. Projekt poparła także część polityków PiS.
Wśród wielkopolskich posłów Prawa i Sprawiedliwości widać podział. Większość z nich, w tym były wiceminister rolnictwa Ryszard Bartosik, zagłosowała za. Przeciwni zakazowi byli Katarzyna Sójka i Bartłomiej Wróblewski.
W głosowaniu nie wziął udziału były wiceminister rolnictwa w obecnym rządzie i lider Agrounii Michał Kołodziejczak z klubu Koalicji Obywatelskiej. To samo dotyczy Franciszka Sterczewskiego, również z KO, a także Jana Mosińskiego z PiS oraz Jacka Tomczaka z PSL.
W naszym regionie najwięcej ferm futrzarskich jest w rejonie Gniezna, Krotoszyna oraz Kalisza.
Zakaz hodowli futerkowych coraj bliżej. Sejm poparł projekt koalicji
Przypomnijmy, do Sejmu trafiły dwa projekty w tej sprawie. Pierwszy wnieśli posłowie Koalicji Obywatelskiej, Polski 2050 i Lewicy. Wprowadza on bezwzględny zakaz chowu i hodowli zwierząt futerkowych z wyjątkiem królików od 1 stycznia 2029 roku. Drugi - wniesiony przez posłów Prawa i Sprawiedliwości, Konfederację i Republikanów - zakłada wprowadzenie 15-letniego okresu przejściowego. W toku prac w komisji nadzwyczajnej do spraw ochrony zwierząt, bazowym projektem została propozycja rządzącej koalicji. Ustawa trafi teraz do prac w Senacie.