Od 17 października we wszystkich składach obsługujących główne trasy, korzystają z nich także pasażerowie jeżdżący po Wielkopolsce taborem Polregio. Bilet kosztuje tyle samo co w kasie, ale nie można zapłacić za niego gotówką.
"W ten sposób ograniczamy koszty" – zauważa dyrektor wielkopolskiego zakładu Polregio, Waldemar Bachmatiuk
Jeżeli byłby to gotówkowy, to musi być konwój, musi być operator wybrany, żeby odbierał i woził gotówkę. Często koledzy z Kolei Wielkopolskiej narzekają, że te biletomaty gotówkowe są zapychane. Czy celowo, czy nie, to już nie będę dyskutował. My tego uniknęliśmy
- mówi Waldemar Bachmatiuk.
Wielkopolskie Polregio wprowadziło biletomaty jako pierwszy zakład tego przewoźnika w Polsce. Jego dyrektor chwali się, że sytuacja oddziału jest dobra. Jednostka ma jednak swoje problemy. Do grudnia z pięciu lokomotyw sprawne będą tylko dwie.
Kończymy w tej chwili procedurę przetargową. Dwie będą sprawne na pewno do grudnia, do wprowadzenia nowego rozkładu
- zaznacza dyrektor wielkopolskiego zakładu Polregio.
Eksperci wskazują, że wymiana i poprawa stanu taboru to największe wyzwanie stojące przez wszystkimi zakładami Polregio. W jego unowocześnieniu ma pomóc planowany zakup pięciu nowych, spalinowych pociągów. Dwa z nich trafią do Wielkopolski.