W Poznaniu uczniowie piszą w salach gimnastycznych, aulach, ale też na miejskim stadionie. Tam do egzaminu przystąpiło kilkuset uczniów ze Szkoły Chmurze. Przyjechali do Poznania z rodzicami z całej Polski.
- Jesteśmy z Kościana, jechaliśmy 15-20 minut. Mamy na tyle wygodnie, bo jest S-5. Z poszukaniem parkingu był stres.
- Mam nadzieję, że będzie dobrze. Jestem dobrej myśli. Liczę na "Małego Księcia".
- Mamy porównanie, jedna córka chodzi do publicznej szkoły, druga do Szkoły w Chmurze.
- Dla rodziców to jest ogromne przeżycie.
- Słyszałam, że wiele osób przewiduje "Dziady" i "Opowieść wigilijną.
- Przyjechałyśmy o wiele wcześniej, więc bez problemu, jesteśmy z Wrocławia.
Ósmoklasiści - w przeciwieństwie do maturzystów ze Szkoły w Chmurze - nie piszą egzaminu w specjalnie przygotowanym namiocie - mówi dyrektor szkoły Kamil Stachowiak.
Wpuszczaliśmy uczniów od godziny 7.00 do 8.00. Chcemy, żeby uczniowie mieli jak najbardziej komfortowe warunki pisania, więc musieliśmy to rozbić na dwie lokalizacje, żeby zapewnić im mniejsze sale, z mniejszą liczbą uczniów. Ósmoklasiści piszą w pomieszczeniach, nie w namiocie
- wyjaśnia dyrektor.
W Poznaniu do egzaminu ósmoklasisty przystąpiło ponad 600 uczniów ze Szkoły w Chmurze. Obok stadionu piszą także w siedzibie Stowarzyszenia Księgowych.
"Takiego tekstu się nie spodziewałem" - mówią ósmoklasiści, którzy zakończyli pisać egzamin z języka polskiego. W arkuszu znalazło się przemówienie oraz opowiadanie; wyjątkowo na początku był do przeczytania tekst Stanisława Lema, a nie - jak w poprzednich latach - fragment lektury obowiązkowej.
Był bardzo podejrzany tekst, którego kompletnie się nie spodziewaliśmy. Uważam, że ktoś z CKE ma bardzo dobrą wyobraźnię. Lektury się spodziewał każdy jako pierwszego tekstu. "Opowieści wigilijnej" się spodziewaliśmy, a był jakiś tekst o robocie
- mówił jeden z uczniów.
Krótkie formy pisemne też były małym zaskoczeniem.
Też nie było zaproszenia, było ogłoszenie. To też nam trochę sprawiło trudu
- przyznali zdający.
We wtorek ósmoklasiści podejdą do egzaminu z matematyki. Wyniki poznają 3 lipca.
Kacper Lawiński