Podróżowanie z radiem. Kopalnia soli w Kłodawie
Na parkingu pod jednym z marketów duży ruch. Wielu kupujących wychodzi z wózkami pełnymi butelek.
Wczoraj od 17 nie było wcale wody. Kupiłem osiem baniaków 5-litrowych. Trzeba się jakoś zabezpieczać
- żali się jeden z mieszkańców.
Problem z ciśnieniem powtarza się co wieczór od kilku dni.
Wieczorem nie idzie normalnych rzeczy zrobić. Ani ugotować czy cokolwiek takiego. Woda jest potrzebna
- dodaje jego sąsiadka.
Zakład Gospodarki Komunalnej w Swarzędzu zwrócił się z pilnym apelem o to żeby nie podlewać trawników, powstrzymać się od mycia samochodów i napełniania basenów. Niestety jego dyrektor nie znalazł czasu na nagranie rozmowy. W przesłanej odpowiedzi na zadane pytania Ewelina Janaszak z ZGK przekazała, że problemy zgłaszane przez mieszkańców to efekt gwałtownego wzrostu zużycia wody.
Zapytana o podstawienie beczkowozów, stwierdziła, że nie ma takiej konieczności ponieważ: "Zakład nie zaprzestał dostarczania wody. Mogły jedynie wystąpić chwilowe obniżenia ciśnienia lub przerwy w dostawie".