Długotrwałe utrzymywanie regulowanych cen oznacza „gigantyczne obciążenie dla budżetu”. Posłanka podkreśliła, że chodzi o setki milionów złotych wydawanych w krótkim czasie, a obecnie obniżona akcyza obowiązuje do końca czerwca. Rząd – jak dodała – będzie obserwował sytuację na rynku ropy. Jeśli ceny baryłki będą się stabilizować lub spadać, dalsza interwencja może nie być potrzebna. Zaznaczyła też, że decyzja nie była przypadkowa, lecz poprzedzona analizami sytuacji gospodarczej i geopolitycznej.
Sejm uchwalił w piątek dwie ustawy ograniczające wzrost cen paliw, a ich przestrzeganie będzie kontrolować Krajowa Administracja Skarbowa.
Jak mówi poseł Piotr Głowski z Koalicji Obywatelskiej, wysokie kary mają zniechęcić firmy do zawyżania marż. Podkreślił, że nie chodzi o działalność charytatywną stacji paliw, ale o ograniczenie nadmiernych zysków w trudnym okresie. Dodał, że państwo jednocześnie rezygnuje z części wpływów podatkowych, aby złagodzić skutki podwyżek dla obywateli.
Obniżka VAT i akcyzy w ramach rządowego pakietu „CPN – Ceny Paliwa Niżej” ma charakter tymczasowy i jest związana z sytuacją międzynarodową, w tym konfliktem zbrojnym w Iranie, który wpłynął na wzrost cen paliw.