Jak mówi współorganizator wydarzenia Jarosław Zielonka, decyzję podjęto z uwagi na trudności logistyczne, trudności z zabezpieczeniem trasy, a przede wszystkim też na zadania służbowe żołnierzy.
To oni zawsze zabezpieczali całą trasę. Natomiast w tej chwili realizują zadania na granicy oraz zadania przeciwlotnicze związane ze swoją służbą
- tłumaczy Jarosław Zielonka.
Dodatkowym utrudnieniem jest remont hali sportowej na terenie jednostki, gdzie mieściło się biuro zawodów. Co roku na starcie pojawiało się od 700 do 800 zawodników, a impreza była jednym z największych wydarzeń biegowych w mieście.
Organizatorzy, czyli 4. Pułk Przeciwlotniczy oraz Wojskowe Stowarzyszenie Sportowe "GROT" nie wykluczają jednak, że w przyszłości bieg może powrócić w innej formule, być może z pomocą MOSiR-u.