Próbki trafiły do laboratorium w Państwowym Instytucie Weterynaryjnym w Puławach. U dziewięciu kotów z Trójmiasta, Lublina i Poznania wykryto wirusa ptasiej grypy H5N1. Nie wiadomo, co jest źródłem zakażeń.
Wirus jest genetycznie odległy od ptasiej grypy, która zabiła w ostatnim czasie mewy chociażby w powiecie poznańskim. Jak przekazał nam Tomasz Wielich z Wojewódzkiego Inspektoratu Weterynarii w Poznaniu, w ostatnich miesiącach nie było przypadków H5N1 na żadnej fermie drobiu w Wielkopolsce.
Weterynarze apelują do właścicieli kotów o przestrzeganie zasad higieny i w miarę możliwości nie wypuszczanie swoich pupili z domu.