Kowalskie to sztuczny zbiornik na rzece Główna pomiędzy Poznaniem a Pobiedziskami. Mieszkańcy odkryli śnięte ryby w zeszłą środę.
W pierwszych godzinach udało się wyłowić około 300 sztuk. Teraz mowa już o kilku tonach. Nad wodą unosi się smród zgnilizny.
Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska opublikował wstępne wyniki badań. Śnięcie ryb miały spowodować temperatura wody powyżej 20 stopni Celsjusza i niski poziom tlenu rozpuszczonego poniżej 5 mg/l. Inspektorzy nie odkryli żadnego dopływu brudnych ścieków czy innych szkodliwych substancji. Na stan wody najpewniej wpływ miały starsze zanieczyszczenia. Po ulewie podniosły się osady z dna jeziora.
Z początkiem lata służby dostają coraz więcej zgłoszeń o śniętych rybach. Ostatnie dotyczyły Jezior Kowalskiego, Rogozińskiego i Błędno oraz Kanału Obry w Kostrzynie. Wszędzie tam wstępnie jako przyczynę podaje się przyduchę.