Pół tysiąca pątników wyruszyło z Kalisza na szlak
To zmodernizowany pojazd spalinowy. Wicemarszałek Województwa Wielkopolskiego Wojciech Jankowiak wyjaśnia co daje taka zmiana.
Technologicznie okazało się możliwe, iż dokładając pantograf, tudzież całe rozwiązania przesyłu prądu, za kwotę relatywnie niedużą, 2 miliony złotych od sztuki, powstała możliwość stworzenia pociągu dwutrakcyjnego, a więc takiego, który może jechać zarówno z napędem dieslowskim, jak i napędem elektrycznym. I w związku z tym w wydatny sposób możemy poprawić wykorzystanie pociągów, bo w tej chwili nie musi już być takiego ostrego podziału, że tutaj są niezelektryfikowane, a tutaj są elektryczne
- mówi Wojciech Jankowiak.
Hybrydowy pociąg będzie kursował na przykład na linii do Wolsztyna. Na odcinku do Lubonia pojedzie po trakcji elektrycznej. Dalej będzie kontynuował przejazd z wykorzystaniem silnika spalinowego. Pasażerowie praktycznie nie odczują zmiany na trasie.
Pociąg zasilany prądem pojedzie znacznie szybciej. Może osiągnąć prędkość do 160 kilometrów na godzinę. To o 40 kilometrów na godzinę więcej niż w przypadku diesla.
Silniki pojazdu już wcześniej co do zasady były zasilane prądem. Energię wytwarzano jednak z paliwa i dlatego modyfikacja była możliwa. Koleje Wielkopolskie będą modernizować kolejne składy tego typu. Prace mają zakończyć się do końca roku.