UAM stawia na walkę z cyberatakami. Będzie specjalny zespół
Według nich nowe, metalowe wiaty nie chronią od deszczu, a koszty ich postawienia mają odbicie w podwyższeniu opłat od początku października.
- W ogóle niefunkcjonalne. Nie ma wentylacji powietrza, to wszystko się tutaj będzie gotować i my razem też.
- To będzie puste, rynek widmo. Bo to od października będzie wszystko drogie już.
- Za drogo by było, bo by trzeba było podnieść ceny wszystkiego, a klient będzie płacił za to. Nikt się nikogo nie pytał, absolutnie. Postawili i nas teraz naganiają
- mówią sprzedający.
Handlarze twierdzą, że koszty wynajmu stanowiska mogą od października opiewać na ponad 1300 złotych miesięcznie.
Spółdzielnia tłumaczy, że dzienny koszt wynosi zaledwie kilkanaście złotych, a sama inwestycja była uzgadniana z wystawcami.
Projekt był konsultowany z mieszkańcami, z radą osiedla. Po tej dyskusji medialnej też pozytywnie został odebrany. Przyjdzie czas jeszcze na ocenę
- mówi rzecznik prasowa Poznańskiej Spółdzielni Mieszkaniowej Dorota Wesołowska.
Spółdzielnia twierdzi, że wymiana stanowisk była konieczna, ponieważ wcześniej stały tam drewniane, wysłużone wiaty, które nie nadawały się do naprawy.
Niektórzy z wystawców zaczęli rozkładać swoje stoiska obok nowych instalacji, aby uniknąć wysokich kosztów. Jak mówią, na ryneczek na osiedlu Sobieskiego przyjeżdżają ze swoimi produktami od ponad 3 dekad, więc szczególnie dziwi ich takie traktowanie ze strony administracji.