Skrytykował także Parlament Europejski, który w obliczu kryzysu rekomenduje zmniejszenie finansowania Europejskiej Agencji Straży Granicznej i Przybżeżnej Frontex.
Będziemy musieli dać odpór za pomocą naszych służb – mówi Radiu Poznań wiceminister Szynkowski vel Sęk:
Bardzo trudna sytuacja na granicy białoruskiej, sytuacja z którą państwo polskie sobie radzi i sobie poradzi natomiast to jest rzeczywiście bardzo duże wyzwanie. Te ostatnie godziny pokazują szturm tak naprawdę grupy kilkusetosobowej na polską granicę. Tutaj będziemy musieli oczywiście dać odpór, ale do tego potrzebne są sprawne służby, do tego potrzebna jest Straż Graniczna i wojsko. Tam już jest zaangażowane ponad 9 tysięcy żołnierzy na wschodniej granicy, dużo straży granicznej.
Wiceminister spraw zagranicznych uważa, że Parlament Europejski nie wykazał zrozumienia dla powagi sytuacji w Polsce, rekomendując ograniczenie funduszy dla Frontexu:
Potrzebne są też sprawnie i solidarnie działające europejskie instytucje, więc tego rodzaju głos płynący z Parlamentu Europejskiego traktuję jako brak zrozumienia w tej chwili sytuacji z jaką mamy do czynienia na wschodniej granicy.
Jednocześnie wiceminister podkreśla, że w odróżnieniu do Parlamentu Europejskiego, zrozumienie sytuacji na polskiej granicy w innych krajach członkowskich Unii Europejskiej jest dużo większe.
Bardzo niepokojące informacje z granicy. Na Białorusi, przy granicy z Polską, zgromadziła się duża grupa migrantów.
— Stanisław Żaryn (@StZaryn) November 8, 2021
Ruszyli właśnie w stronę granicy RP. Będą próbowali masowo wkroczyć do Polski. pic.twitter.com/AHexXfsy8a