Prokurator zarzucał byłym ochroniarzom porwanie i pomoc w zabójstwie poznańskiego dziennikarza. Trzy lata temu sąd okręgowy uznał, że nie ma przekonujących dowodów i zeznań potwierdzających winę oskarżonych.
W zeszłym tygodniu sąd wysłuchał świadka zgłoszonego przez prokuraturę oraz wystąpień obu stron, w tym, oskarżyciela posiłkowego. Brat zamordowanego wciąż liczy na wskazanie winnych w tej sprawie.
Reporter Gazety Poznańskiej Jarosław Ziętara opisywał szarą strefę gospodarczą pierwszych lat transformacji. Ostatni raz był widziany 1 września 1992 roku na ulicy Kolejowej na poznańskim Łazarzu. Do dziś nie odnaleziono jego ciała.
Apelacja dotyczy uniewinnionych w pierwszej instancji Mirosława R. pseudonim Ryba oraz Dariusza L. pseudonim Lala. To dwaj byli milicjanci, na początku lat 90. pracujący dla szefostwa Elektromisu. W podobnym procesie o podżeganie do zabójstwa sądzony był także były senator i niegdyś najbogatszy Polak Aleksander G. Z braku dostatecznych dowodów został ostatecznie prawomocnie uniewinniony.