Big Brother w Dino? Związkowcy alarmują o nagrywaniu pracowników
Uczniowie Liceum Mistrzostwa Sportowego na poznańskim Chartowie ćwiczą na małej sali bez wentylacji, a istniejąca bursa, oddalona o 6 kilometrów, jest w opłakanym stanie. W przeszłości w takich warunkach trenowała mistrzyni świata i olimpijka w kajakarstwie Martyna Klatt.
Od lat dyrekcja stara się o inwestycję, jednak pomysł wzbudził sprzeciw ponad tysiąca mieszkańców, którzy podpisali w tej sprawie projekt obywatelskiej uchwały do rady osiedla.
Protestujemy przeciwko złu, czyli hałasowi i niszczeniu przyrody
– mówiła jedna z mieszkanek.
Będzie jeszcze głośniej niż jest teraz. Już w tej chwili podczas meczów poziom hałasu dochodzi do 90 decybeli
– dodała inicjatorka sprzeciwu, Elżbieta Świtalska.
Sam uczęszczałem do szkoły muzycznej, musiałem dojeżdżać pół miasta. Nikomu to nie przeszkadzało. To mało wygodne, ale trzeba brać pod uwagę zdania obu stron
– przekonywał jeden z mieszkańców.
Koncepcja inwestycji zakłada budowę hali z trybunami na 390 osób oraz bursy dla uczniów w bezpośrednim sąsiedztwie szkoły. Przeciwnicy projektu proponują inną lokalizację – poza ich osiedlem. Na takie rozwiązanie nie pozwalają jednak przepisy – odpowiada dyrektorka liceum, Beata Rusinek.
Tam, gdzie proponują mieszkańcy, niestety nie można tego zrealizować. To teren przeznaczony wyłącznie na usługi, a internat nie jest usługą, tylko integralną częścią szkoły. Nowa sala będzie wykonana z nowoczesnych materiałów, z dźwiękoszczelnymi oknami i pełną klimatyzacją. Hałas na pewno nie będzie taki jak obecnie. To hala przeznaczona wyłącznie do treningów
– stwierdziła dyrektorka.
Podczas dzisiejszej sesji rady osiedla Chartowo większość radnych zagłosowała przeciw zaproponowanej uchwale. Decyzja nie ma formalnych konsekwencji, stanowi jednak wyrażenie opinii.
Przed głosowaniem część radnych przedstawiła oświadczenie, w którym zwrócono uwagę, że inicjatorka sprzeciwu mieszkańców prowadzi kampanię przed zbliżającymi się wyborami do rady nadzorczej spółdzielni mieszkaniowej Osiedle Młodych. Elżbieta Świtalska stanowczo zaprzecza, by wykorzystywała sprawę do zyskania rozpoznawalności.