Uchwała po zeszłorocznym wyroku Trybunału Konstytucyjnego jest stosowana tylko do reklam, które powstały po wejściu w życie przepisów.
Niezadowolony jest osiedlowy radny i autor bloga Gemela Poznańska Tomasz Hejna.
Osiem lat pracy, podejrzewam, że miliony wydane na to, i tak naprawdę jesteśmy z niczym. Pojawia się to, o czym wspominałem wielokrotnie, czyli mamy oddzielenie grubą krechą tych wszystkich reklam sprzed roku, czyli tych wszystkich, które stoją od 20-30 lat i tak dalej, i zajmujemy się teraz tylko tymi, które są po uchwaleniu uchwały krajobrazowej. Bardzo słabo
- mówi Tomasz Hejna.
Trybunał Konstytucyjny w zeszłym roku wskazał na brak przepisów przewidujących odszkodowania dla właścicieli legalnie zamontowanych reklam. To luka nie w poznańskiej uchwale krajobrazowej, ale ustawie pozwalającej tworzyć takie dokumenty. Urząd miasta czeka teraz na zmiany w prawie.
Krytyk architektury Jakub Głaz przypomina, że początkowo poznańska uchwała miała być gotowa w 2019 roku.
Gdyby miasto nie ociągało się tak z wdrożeniem uchwały krajobrazowej, bo przypomnijmy, że bardzo długo ten proces trwał, to przypomnijmy, że pewne działania udałoby się przeprowadzić przed rozstrzygnięciami, które nam teraz utrudniają porządkowanie miasta
- tłumaczy Jakub Głaz.
Dla przykładu gdańska uchwała krajobrazowa obowiązuje od 2018 roku. Do usunięcia lub zmiany reklam wezwano tam 8 tysięcy podmiotów. Na najbardziej opornych reklamodawców gdańscy urzędnicy nałożyli blisko 6 milionów złotych kar. Grudniowy wyrok Trybunału Konstytucyjnego nie ma obecnie większego wpływu na ich pracę.
Poznań po pierwszym roku nałożył 5 kar w wysokości 130 tysięcy złotych. Część poznańskiej uchwały została wiosną unieważniona po wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, który powoływał się na rozstrzygnięcie TK.