Przyszły wiceprezydent Poznania przeprasza za "porzucenie" gminy i zapewnia, że nie chodzi o pieniądze
Sąd Rejonowy w Gnieźnie aresztował 24-latka z Szamotuł, który pod koniec maja podpalił samochód zaparkowany przy Zakładzie Karnym w Gębarzewie. 29 maja po północy na parkingu przy więzieniu doszczętnie spłonął Volkswagen Golf, a zaparkowane obok Renault Mégane zostało nadpalone. Łączna wartość strat to 37 tys. zł.
Z ustaleń policji wynika, że sprawca przyjechał zamówioną w Poznaniu taksówką, zapłacił 500 zł i poprosił, żeby taksówkarz poczekał. Następnie udał się na parking zakładu karnego i podpalił jedno z zaparkowanych aut. Następnie uciekł w kierunku lasu, ale jak się okazało, plecak z dokumentami zostawił w taksówce.
Za zniszczenie mienia grozi do 5 lat pozbawienia wolności. Na razie nie są znane powody, dla których 24-latek podpalił samochód.